1260px × 712px — główne (2)

Żądza pieniądza

Ilona Ciżewska / 2 kwietnia 2017 / Komentarze:

Ludzkie życie nie jest proste. Wielu z nas nie osiąga stanu zadowolenia z miejsca, w którym się znajduje. Dlaczego tak się dzieje, że przejście w stan „emerytalny” może być bardziej zabójczy niż codzienna walka o „więcej i więcej”?

Dziś słów kilka o pożądaniu.

Pożądanie jest połączeniem dwóch słów: potrzeby i żądzy. Znana jest prawie każdemu z nas „żądza pieniądza”- niekoniecznie jako permanentny stan emocjonalny, częściej jako stan krótkotrwały , przejściowy buforowany po chwili potrzebami innego rodzaju jak wolny czas czy „święty spokój”. Ta forma pożądania jest wymykającą się spod kurateli rozsądku potrzebą posiadania dóbr materialnych, które mają podkreślić wyjątkowość właściciela.

Znany jest też efekt Veblena: pomimo, że cena ulega wzrostowi wzrasta również zapotrzebowanie na dobro luksusowe. Równie znany jest efekt ograniczenia dostępności, który podkreśla wartość oferowanego produktu. Im dłużej na coś czekamy, tym ten produkt zyskuje na znaczeniu. Zatem jeśli mówimy o pożądaniu luksusu, to pragniemy doznania silnych emocji, związanych z zakupieniem przedmiotów, towarów, które są rzadkie, a nawet jeśli takie nie są, ich cena jest na tyle wysoka by liczba osób, których stać na zakup, radykalnie malała.

Pożądanie jest więc namiętnością, chęcią, pobudzeniem, zmysłowością, które potrzebuje zaspokojenia. A tym spełnieniem jest zakup i posiadanie dóbr luksusowych. Parafrazując słowa aktora Robina Williamsa: „i wtedy zdajesz sobie sprawę, że Bóg dał ci serce i mózg kobieto, a tobie mężczyzno penisa i mózg, ale krwi tylko tyle, żeby zasilać tylko jedno naraz.” Racjonalne przesłanki nie znajdują uzasadnienia w procesie nabywania luksusu. Tutaj odzywa się potrzeba, granicząca z żądzą bycia wyjątkowym, z atrybutami, których inni również pożądają. Luksus jest wyrazisty i jedyny, daje poczucie zwycięstwa na równi ze zdobyciem Mount Everest, złotego medalu olimpijskiego czy pobiciem rekordu Guinnessa.

Znaczące w procesie pożądaniu luksusu i zaspokajania tej potrzeby są towarzyszące im bodźce. Rodzące się emocje odkrywają to, co głęboko skrywane i pozornie niedostępne. Wiele osób nie przyznaje się do takich reakcji, zaprzecza ich istnieniu. Bodźce, pozornie obojętne, nabierają znaczenia w procesie warunkowania. To wszystko jest definiowane jako pożądanie: emocja, która się pojawia, kiedy odczuwasz silne pragnienie posiadanie czegoś: ekskluzywnego, luksusowego, ponadczasowego i unikatowego. Chcemy posiadać dobra, których również pożądają inne osoby, jakkolwiek niewiele osób z otoczenia może sobie na nie pozwolić.

Dobro luksusowe nie tworzy się na taśmie produkcyjnej, ale w głowie. By zwykła rzecz stała się luksusowa, trzeba skupić uwagę odbiorców na emocjach, które pojawią się już w momencie oglądania. Luksus jest odpowiedzią na hedonistyczne potrzeby swoich odbiorców. Nie zaspokaja potrzeb podstawowych. Skupia się na dostarczaniu doznań, na przyjemności. Na przyjemności graniczącej z … (zakochaniem, ekstazą, poczuciem władzy…?). Ano właśnie :-)

Dorota Stojek-2

 

Komentarze