NIE MAM NIC DO POWIEDZENIA...-76

Wchodzę w nowe

Redakcja / 7 czerwca 2016 / Komentarze:

Dorota Markiewicz Kubik jest jedną z tych osób, przy której nie zgubisz się w drodze, gdziekolwiek podążasz. Świetnie zorganizowana, zawsze na czas, właścicielka  zaraźliwego śmiechu. Wierna swoim wartościom, oddana ludziom i twardo stąpająca po ziemi. 11 lat znajomości minęło w oka mgnieniu, a Dorota jak prawdziwe wino, coraz lepsza, mocniejsza i droższa… sercu :)

rozmawia Anna Szubert

Zrobiłaś tyle fajnych projektów i będziesz nadal robić je w ramach swojej firmy, ale decydujesz się wejść również w nowe.

No oczywiście że wchodzę… Nowe kojarzy mi się w czymś ciekawym i przyjemnym. Pełnym wyzwań i dużego zaangażowania i to jest coś, co lubię w pracy. Z resztą taką mamy kulturę organizacyjną w firmie, chcemy się rozwijać i być zawsze krok do przodu. Nowe to też kontakty z nowymi ludźmi, otoczeniem, nowymi inspiracjami. Wiele nowej inspiracji przywiozłam ostatnio z USA, z międzynarodowej konferencji rozwojowej. Na samą myśl  o zmianie przebieram nogami…(śmiech)

Ale coś długo nimi przebierasz.

No trochę tak. Wiesz, kwestia bezpieczeństwa i rozwagi, ale wszystko w swoim czasie.

W Polsce jest sporo imprez, ale konferencji tego rodzaju i na taką skalę – 10 tysięcy osób na jednym szkoleniu – nie uświadczysz. Mamy powody do kompleksów?

Zastanawiałam się nad tym, ale doszłam do wniosku, że nie powinniśmy mieć żadnych kompleksów. Oczywiście konferencja niesamowicie ciekawa i pełna inspiracji, doskonale przygotowana, ludzie z całego świata. Amerykanie, naturalnie, są trochę do przodu, przede wszystkim z technologią  ale w gruncie rzeczy nie odstajemy tak bardzo. Nie miałam „efektu WOW”, ale inspiracje zdecydowanie przywiozłam. Większość firm ma przedstawicielstwa bądź kontakty w Polsce, wiec to oznacza że u nas wiele ciekawych rzeczy już się dzieje…

Od jakiegoś czasu mocno wsiąknęłaś w mentoring. Co Ci daje taka forma aktywności?

Mentor brzmi dumnie, prawda? Mam taką wizję mentora, starszego pana z sygnetem (śmiech), który zawsze wie co i w jakim momencie powiedzieć, podzieli się swoim doświadczeniem, zawsze zmotywuje w taki sposób, że czujesz się jakbyś miała skrzydła… i ja mam szczęście bo takiego mentora znalazłam… ale inni znaleźli mentora we mnie, mam nadzieję, ze nie chodzi o wiek (śmiech). Mentoring daje mi relacje z ludźmi, a ja to uwielbiam od zawsze. Podoba mi się, że dziele się swoją wiedzą,  ale otrzymuję również mnóstwo inspiracji od ludzi. Zawsze mi się wydawało, że to, co wiem, wiedzą wszyscy. A teraz widzę, że tak do końca nie jest, że ja przychodzę do nich z trochę innego świata. Super jest fakt, że mogę ludziom pomóc w ich rozwoju, w rozwoju ich firm, w ustawieniu strategii, w doborze odpowiednich pracowników. Sama działam w różnych obszarach, więc zawsze mogę zainspirować, podzielić się nowinkami…

Zdecydowałaś się również wesprzeć mikro i małe przedsiębiorstwa. Jakie, z Twojej perspektywy, są mocne i słabe strony tego sektora?

Mocne to fakt, że starają się w życie wprowadzić swoje marzenia, robią to w co wierzą, bądź to co przynosi konkretne pieniądze. Słabe to że bardzo często sami muszą być księgowymi, hr-owcami, sprzedawcami. Aby się rozwijać, muszą przeznaczyć swoje ciężko zarobione pieniądze. Nie mieli okazji poznać i zobaczyć „z góry” sprawnie działającej organizacji od której można się wiele nauczyć. Nie mieli możliwości uczestniczenia w wielu szkoleniach, projektach. Wierzę, że wzajemne wsparcie i programy typu International Business Club jest super kierunkiem rozwoju i cieszę się, zę mogę w nim uczestniczyć.

Z ugruntowanej pozycji biznesowej w nieznane. Masz obawy?

No jasne, że mam! Ale mam też bardzo wysoką samoświadomość. Jak się wie, jakie się ma lęki i obawy, to można sobie z nimi poradzić. Wypisuję je sobie na kartce, wtedy nabieram dystansu i nagle okazuje się, że wszystko jest do ogarnięcia.

Wartości, które są dla Ciebie ważne?

Przede wszystkim Szacunek. W sytuacjach konfliktowych ludzie bardzo często zakładają, ze druga strona miała złe zamiary, a to w większości sytuacji  jest nieprawdą. Ludzie nie starają się zrozumieć czyjegoś zachowania, nie rozmawiają, czasami nie mają na to siły. Ja wiem że wynika to z różnych typów osobowości i z faktu, że ktoś ma po prostu inne wartości niż my, co innego jest dla niego ważne i trzeba to uszanować.

Jesteś dla mnie przykładem kobiety, która mogłaby wziąć wszystko, ale z jakiegoś powodu nie bierze. 

No jasne, mogłabym, mam świadomość swoich kompetencji i kapitał w postaci rekomendacji wielu osób.

Wielu by pomarzyło nawet bez kompetencji.

Ja czuje się super w roli osoby wspierającej, mającej wpływ na kierunki rozwoju firmy, ale przede wszystkim na rozwój ludzi. Radość sprawia mi fakt, że ludzie mają do mnie zaufanie, że rozmawiają ze mną na tematy trudne. Lubię motywować ludzi i widzę w nich potencjał. Cieszę się, jak mogę ich zainspirować, pomóc gdy szukają kierunku. Ale również cieszę się, że całe życie miałam szczęście do ludzi, czy to w pracy czy tez w życiu prywatnym i to jest moją siłą.

Coś jeszcze chcesz powiedzieć?

Chyba to, że może to trywialne, ale najważniejsze są dobre relacje z ludźmi, bycie prawdziwym i bycie spójnym z samym sobą.

Dziękuję za rozmowę. 


 ZOSTAŃ Z NAMI, CZYTAJ DALEJ!


 

Komentarze