1260px × 712px — główne (36)

Szybka relacja z pobytu w Chinach

Ilona Ciżewska / 3 lipca 2017 / Komentarze:

Dopiero wróciłam, ale chciałam się z wami podzielić kilkoma informacjami, które dla mnie są oczywiste, ale dla wielu osób, zwłaszcza z Europy, nie.
Większość Europejczyków, próbuje używać popularnych aplikacji, takich jak fb, messenger and google plus, instagram, pinterest. Niestety w tamtej części świata okazują się one zupełnie nieprzydatne. Bynajmniej nie jest to wina niesprawnego komputera czy braku aktualizacji, ale kwestia systemu jaki obowiązuje. Cenzura Internetu jest powszechna, ale dla Chińczyka nie stanowi to najmniejszego problemu.

Sprawdziłam po raz kolejny: jak się pozycjonuje moja strona w baidu, chińskim odpowiedniku google i zobaczyłam, że strona luxuryprofiler.expert wyświetla się jako pierwsza. Zapewne znany jest fakt, iż wyszukiwarka google, podobnie jak wszystko co jest z nią powiązane, nie działa w Chinach. Tam operuje się na baidu, weibo i wechat. Chiny mają swoje odpowiedniki na wszystko, poziom adaptacji tego narodu jest bardzo wysoki.

Wielokrotnie podczas mojego pobytu przekonałam się, że powszechne przekonanie Chińczyka brzmi „I don’t care” (nie obchodzi mnie to). Przykład: zastosowanie światła zielonego i czerwonego jest dla Europejczyków, nie dla Chińczyków. Dla nich jest Pani z mikrofonem, jedna po jednej stronie przejścia dla pieszych, druga po drugiej stronie. Obie z chorągiewkami, obie ubrane w mundury, których zadaniem jest przesuwanie w prawo lub w lewo metalowej składanej barierki, która ma uniemożliwić pokonanie przejścia dla pieszych na chiński sposób- czyli wbrew wszelkim przepisom.

A jacy są Chińczycy?

Bardzo mili, co jednak nie oznacza w praktyce, że używają w powszechnie takich słów jak: proszę, dziękuję przepraszam. Są bardzo skrótowi. Najczęściej słyszy się mówione tubalnym głosem słowo „da”, co ma wiele znaczeń i zastosowań. Zadają wiele pytań na wiele tematów, są szczegółowi i dociekliwi. Większość spotkań odbywa się przy jedzeniu, to pewnego rodzaju rytuał. A te spotkania przybierają czasami niespotykany obrót, np.: spotkanie z małżeństwem trenerów drużyny gimnastyczek w Chinach i odnoszących znaczące sukcesy w światowym sporcie.

1260px × 712px — główne (37)

światowej sławy trener gimnastyczek fot. własna

Jest jednak jedna rzecz, która jest wspólna dla Chińczyka, Amerykanina i Europejczyka. Wszyscy chcą luksusu rozumianego na wiele sposobów, co właśnie było powodem mojej kolejnej wizyty w Chinach. Mieszkańcy Azji są gotowi zapłacić ogromne pieniądze za możliwość jego doznania. Ale o tym w kolejnej relacji: jak się profiluje Chińczyka i jak się pracuje z Chińczykami.

Ilona Ciżewska

Komentarze