1260px × 712px — główne

Świat potrzebuje Soi

Anna Szubert / 22 września 2017 / Komentarze:

Anna Szubert: Macieju, muszę przyznać, że kolekcja dyplomowa, którą pokazałaś podczas wydarzenia Marka Wspiera Markę była niesamowita! I nie jest to tylko moje zdanie…

1260px × 712px — główne

Zdjęcia:  Adam Niklewski 

Maciej Soja: Dziękuję. Bardzo mi miło to słyszeć.

AS: Ile czasu zajęła ci praca projektowa?

MS: Kolekcję tworzyłem pół roku, z tym że trzy miesiące zajęły mi same wstępne szkice. W międzyczasie zacząłem odszywać pierwsze projekty. Największym wyzwaniem były okrycia wierzchnie, z których składa się tak naprawdę cała kolekcja. Nigdy wcześniej nie projektowałem takich rzeczy. Zazwyczaj były to  suknie wieczorowe. Moi znajomi ciągle mi powtarzali, że projektuję dla księżniczek (śmiech), więc postanowiłem wszystkich zaskoczyć i stworzyć coś zupełnie innego. Udało się! Jestem człowiekiem bardzo ambitnym i upartym, nie chcę chodzić na skróty. I to był właśnie powód stworzenia kolekcji. Stworzyć wizualnie piękną całość, nie mając żadnego większego doświadczenia ani odpowiednich umiejętności krawieckich. Było to naprawdę duże wyzwanie. Dzięki temu bardziej doceniam swoją pracę.

1260px × 712px — główne (1)

zdjęcia: Adam Niklewski

AS: Kim jest Maciej Soja? Niewiele o Tobie można znaleźć w internecie… 

MS: Jestem marzycielem, człowiekiem nieśmiałym, jeszcze niepewnym swojej przyszłości.  Do niedawna moje marzenia szybko ulegały zmianom, ale teraz kiedy patrzę w przyszłość, widzę siebie w swojej pracowni, tworzącego rozmaite projekty. I jestem bardzo szczęsliwy. Tak, Maciej Soja w przyszłości to szczęśliwy projektant. Może nawet sławny (śmiech).

Ale to przyszłość. Dziś nie jestem gotowy  tytułować się mianem projektanta. Może to przez moją nieśmiałość lub po prostu nie mam jeszcze zbyt dużego doświadczenia w tym zawodzie. Jeszcze się uczę i zdobywam potrzebną wiedzę. Myślę, że kiedyś nastąpi taki moment, kiedy nie będę się wstydził i dumnie odpowiem: tak, jestem projektantem! Ale mam na to czas.

AS: Oczywiście! W końcu dopiero co ukończyłeś szkołę artystycznego projektowania.

MS: Tak. Krakowską Szkołę Artystycznego Projektowania Ubioru SAPU. Tam poznałem wiele wspaniałych osób, z którymi dalej utrzymuję kontakty, jak chociażby z Ewą i Arturem (również wystąpili na pokazie #MarkaWspieraMarkę- przyp.red.). Miałem łatwiej z projektowaniem, wcześniej ukończyłem Państwowe Liceum Plastyczne w Krakowie. Większość osób na roku nie miało wcześniej styczności z rysowaniem. W SAPU „odrodziłem się” na nowo. Byłem nawet starostą grupy i każdemu pomagałem. Po prostu cieszyłem się, że mogłem komuś pomóc. Od początku nauki w Sapu byłem bardzo ambitny. Na pierwszy pokaz Junk Fashion Show mieliśmy za zadanie wykonać jedną sylwetkę z papieru (zdjęcie poniżej). Pamiętam jak dzisiaj, kiedy postanowiłem stworzyć suknię z trenem z papierowych róż. Każdy płatek przyklejałem osobno. Ciężka praca, ale to po prostu trzeba kochać. W międzyczasie szyłem sukienki dla lalek Barbie, no i bawiłem się w fotografa.

1260px × 712px — główne (3)

Finałowe wyjście- zdjęcie Adam Niklewski/ po prawej suknia z papieru, zdjęcie prywatne M.S.

AS: Czyli pojawiła się również Barbie. Maciej Zień również zaczynał od szycia ubranek dla lalek… 

MS: Zainteresowanie projektowaniem odkryłem w Liceum Plastycznym. Możliwe, że jeszcze wcześniej. Pamiętam, że od dziecka nie radziłem sobie z nauką, było naprawdę źle. Ciągle byłem krytykowany za liczne poprawki. Nigdzie nie moglem znaleźć wsparcia, problemy mnie przygniatały. Musiałem znaleźć coś co pozwoliłoby mi się oderwać od tego wszystkiego. Kiedy byłem w przedszkolu bawiłem się lalkami z koleżankami. Wiele razy koledzy śmiali się z tego powodu. Dopiero w liceum postanowiłem zrealizować swoje marzenie i kupiłem sobie pierwszą Barbie! Cały czas dla niej coś szyłem. I tak chyba z pozoru niewinnego szycia dla lalek, postanowiłem szyć dla ludzi.

1260px × 712px — główne (2)

Barbie i projekty -zdjęcia prywatne Maciej Soja

AS: Kogo cenisz w świecie mody?

MS: Staram się nie śledzić zbytnio tego, co robią znani projektanci. Oczywiście ważne jest by wiedzieć co jest w danym sezonie modne, ale tak ogólnie, bez wchodzenia w szczegóły. Nie śledzę projektantów, ponieważ boję się, że mógłbym niechcący być wtórny. Nieświadomie tworzyć coś, co widziałem wcześniej u kogoś innego. Wolę się wysilić i tworzyć coś sam. Mam jednak swoich ulubionych projektantów :Alexandra McQueena i Johna Galliano, a z polskich projektantów wymienię Tomasza Ossolińskiego, Gosię Baczyńską i Maćka Zienia. Często mi mówiono, że jest Zień, będzie też Soja (śmiech). W sumie nie spodziewałem się, że spotkam kiedykolwiek Macieja Zienia osobiście. A tu proszę- w tej samej sali przymiarek na backstagu pokazu Marka Wspiera Markę.

AS: Jesteś u progu kariery…

MS: Uważam, że drzwi do wielkiej kariery otwiera ciężka praca. Wiara w swoje możliwości. Cały czas się tego uczę. Ciężko mi powiedzieć czy jest dla mnie miejsce na polskim rynku.  Ostatnio bardzo często słyszę od znajomych, że nie mogę się zmarnować, bo polski rynek potrzebuje Soi (śmiech). Chyba muszę w końcu się zastanowić poważnie czego tak na prawdę chcę. Jestem młody i jeszcze mało doświadczony w tym temacie. Na pewno chciałbym projektować bardziej użytkowe rzeczy, ale takie w stylu Soi. Widząc coś wiesz że to od Soi (śmiech). Marzenie chyba wszystkich projektantów…

AS: Masz coś swojego, symbol, znak charakterystyczny?

MS: Trochę ciężko sprecyzować co jest moim znakiem charakterystycznym po pierwszej kolekcji. Chciałbym aby w moich kolekcjach pojawiały się nawiązania do kultury polskiej, ale nie tak dosłowne.
Bardzo też lubię inspirować się krajami azjatyckimi, ponieważ mnie intrygują. Z czasem napewno wyrobię sobie coś co będzie charakterystyczne dla mojej marki. Póki co jeszcze tego szukam.

AS: Powiedziałeś, że twoje marzenia są zmienne. Jest coś co byś chciał? Tu i teraz? Jutro?

MS: Chciałbym zamieszkać w Japonii, Chinach czy Korei, chociaż na chwilę. Poznać lepiej kulturę i samych ludzi. Może znalazłbym swoją bratnią duszę (śmiech). I ten znak (śmiech).

AS: Macieju, świat należy do Ciebie. Trzymam kciuki!!!

 

Komentarze