NIE MAM NIC DO POWIEDZENIA... (28)

Sława i sukces

Olga Długokęcka / 29 sierpnia 2016 / Komentarze:

Gdybyśmy spojrzeli na listy osób, które są w tej chwili najbardziej znane i rzucili tymi nazwiskami podczas obiadu z naszymi dziadkami, prawdopodobnie nie mieliby oni pojęcia, o kim mówimy.

tekst: Olga Długokęcka Twitter_icon   images (1)

Wszystko dlatego, że sympatie tłumów i mediów zmieniają się niesamowicie szybko. Można śmiało powiedzieć, że stwierdzenie „5 minut sławy” możemy zacząć traktować dosłownie. Gdy 20 lat temu na szczycie sławy była Madonna i zespół Roxette. Dziś Co drugi news jest o Lady Gadze lub rodzinie Kardashianów. Bardzo wątpliwe, żeby za kolejnych 20 lat ci sami ludzie królowali w mediach.

W przypadku wyżej wymienionych osób możemy mówić o sławie polegającej na tym, że ktoś jest znany tylko dlatego, że jest znany. Współczesny język stworzył nawet specjalne określenie – celebryta. Media nieustannie poszukują nowych twarzy, niezwykłości. Im bardziej wyrazista (wizerunkowo i poglądowo) postać, tym dla mediów lepiej. Takie osobowości sprzedają nakłady i podnoszą słupki oglądalności. Moglibyśmy zastanowić się, dlaczego chcemy oglądać i słuchać osób, które nic specjalnego w życiu nie dokonały. Odpowiedź jest prosta – kieruje nami ciekawość.

Sława i sukces wiążą się ze sobą, jednak nie są tym samym. Sława na ogół oznacza, że ktoś znalazł się w centrum uwagi. Nie musi być szczególnie utalentowany, nie musi tez wnosić żadnego w kładu w rozwój kultury czy nauki. Jedyne, co musi, to być.

Sukces natomiast najczęściej utożsamiamy z nagromadzeniem dóbr – czy to materialnych, czy niematerialnych w postaci kapitału zaufania i kapitału ludzkiego. Podchodząc do pojęcia sukcesu w sposób dojrzały, najczęściej utożsamiamy prawdziwy sukces z osobą, która faktycznie czegoś dokonała i wniosła wkład w życie innych ludzi.

Kultura naszych mediów sprzyja połączeniu sławy z sukcesem. Gdy zostajesz sławny, naturalnie idą za tym dobra materialne (kontrakty reklamowe, wywiady, płatne projekty). Z drugiej strony, gdy już plasujesz się w czołówce najlepiej zarabiających, światła reflektorów i zainteresowanie mediów w sposób naturalny kierują się w Twoją stronę. Jest promil ludzi na świecie bardzo bogatych, którzy preferują pozostanie w cieniu i z pewnością mają ku temu powody.

Sława i rozgłos nie wykluczają tego, że osoba może mieć prawdziwe i naturalne zdolności. 20 lat temu Madonna była postrzegana, jako zbuntowana piosenkarka, której niewielu ówczesnych obserwatorów kultury dawało szansę na zapisanie się w historii pod hasłem „influencer”. Dziś wiemy, że się mylili a sama Madonna do dziś nagrywa, prosperuje i jest punktem odniesienia dla milionów ludzi na całym świecie.

Być może źle oceniam rzeczywistość i dzisiejsze celebrytki za 20 lat będą w dalszym ciągu ikonami dla kolejnych pokoleń. Warto zdać sobie sprawę z czasowych wymiarów ludzkich osiągnięć.

ZOSTAŃ Z NAMI, CZYTAJ DALEJ!

Komentarze