1260px × 712px — główne (26)

Odcisk luksusu

Ilona Ciżewska / 3 czerwca 2017 / Komentarze:

Myślisz, że posiadanie luksusu nic nie zmienia, albo że zmienia wszystko. Jedno i drugie jest nieprawdą. Luksus zmienia bardzo dużo, ale nie wszystko. Luksus nie bierze się znikąd. Luksus to stan umysłu i ciała, a przecież nasze ciało i dusza nie powstają dzisiaj. Nosimy je od lat. Traktujemy z większą szacunkiem i atencją niż poprzednio. Czasami jesteśmy na nie źli: za reakcje bólowe, za emocje nam nieużyteczne. Czasami wręcz przeciwnie. Ale one są nasze i są w pełni autentyczne.

Luksus tworzy się tak długo, jak długo żyjemy. Ciągle jesteśmy „głodni życia”. Chcemy więcej, inaczej, lepiej, razem. To symptom rozwoju. Można powiedzieć dosyć, ale jeśli żyjemy luksusowo, to zawsze mamy pomysł na luksus. Spójrz na innych ludzi, którzy żyją w ten sposób. Oni wciąż wiedzą: po co jest im potrzebny luksus i jak go wykorzystać?

Luksus to proces. Nic nie powstaje od razu. Niezależnie czy jest to spadek: jest to efekt pracy wielu poprzednich pokoleń, czy wygrana: jest to efekt mozolnego wypełniania i wysyłania kuponów, czy własna niezależność finansowa: to efekt ciągłych działań. Czasami te działania są nieefektywne, ale to tylko daje nam wskazówkę, jak czegoś nie robić i pokazuje, iż należy poszukać innego sposobu działań.

Luksus to ciągłe podążanie jedną drogą. Drogą do celu: do efektu: do stanu posiadania dóbr luksusowych. Wielokrotnie profilując Klientów na bogactwo, słyszę wiele prawd, jak dojść do luksusu, jakkolwiek z innych ust. Jednocześnie też pojawia się pretensja w głosie: „dlaczego u mnie te wszystkie cudowne sposoby nie działają?”

Wyobraź sobie taką scenę: siedzisz pośrodku grupy mądrych osób i każda z nich, odmiennym tonem głosu i jego barwą, mówi do Ciebie wartościowe treści. Ty, pomimo chęci i uważności, nie jesteś w stanie przyjąć wszelkich informacji. Słyszysz komunikaty niekompletne i zafałszowane. Jesteś z każdą chwilą zniecierpliwiony i zniechęcony nadmiarem wyboru różnych możliwości. A może nie chodzi o nadmiar propozycji i wskazówek, a o twój lęk przed dokonaniem wyboru i tym samym przed podjęciem decyzji o rezygnacji z innych opcji. To tylko wstęp. Przyzwyczaj się jednak, jeśli twoim zamiarem jest odniesienie sukcesu. Wiele razy, albo nawet zawsze, będziesz dokonywać wyborów. Wybór towarzyszy nam częściej niż spożywanie posiłków. Jesz 5 razy dziennie, a wyborów dokonujesz wiele razy więcej. Jak to mówią: „takie życie”.

Z luksusem i opowiadaniem o nim jest tak jak z doborem koloru lakieru samochodu lub paznokci: moda to jedno, a samopoczucie to drugie. Jak dokonujesz wyboru: nigdy już nie będziesz takim samym człowiekiem, nawet jeśli zmienisz ten wybór za pewien czas. Z każdą decyzją uczysz się rezygnować z innych propozycji, jakie oferuje ci świat. Można będzie twoje zachowanie opisać, jak zachowanie słonia na łące lub w wąwozie: jeśli jest na łące, to będzie chodził w różne strony, czasami będzie się cofał się do punktu wyjścia, a jeśli będzie w wąwozie, to nic innego nie zostanie, jak iść przed siebie, ewentualnie zatrzymać się na chwilę i potem znowu iść dalej, aby w końcu wąwóz opuścić.

Ilona Ciżewska

Komentarze