nie-mam-nic-do-powiedzenia

Kobieta, która zmieniła oblicze… lalek

Wojciech Konstanowicz / 21 listopada 2016 / Komentarze:

Jeśli myślisz, że utrata pracy to koniec świata… pomyśl jeszcze raz. Bo może właśnie dostajesz od życia najlepszy prezent. Historia Sonii jest kolejnym przykładem na to, że gdy ktoś zamyka Ci drzwi, w innym miejscu otwiera się okno. 

tekst: Wojciech Konstanowicz

Gdy nasza bohaterka straciła pracę, nie za bardzo wiedziała co ma ze sobą począć. Cały swój czas zaczęła poświęcać swojej małej córeczce. Od dawna zbierała dla niej używane zabawki, które kupowała w sklepach w second handach. Sama wychowała się na takich zabawkach, naprawianych i odnawianych przez jej rodziców. Nadmiar wolnego czasu sprawił, że postanowiła nadać tym zabawkom drugie życie.

Kojarzycie z pewnością lalki Barbie? Charakteryzują się dość ciężkim, czasem wręcz wyzywającym makijażem. Sonia postanowiła zmyć ten makijaż, zdjąć lalkom plastikowe szpilki i ubrać w normalne ubranka. Nowe buty zrobiła z masy sylikonowej, a ubranka na drutach pomogła zrobić jej mama. To, w jaki sposób odmieniła wygląd lalek, jest niesamowite.

12512290_1007985259259225_3592827367001152437_n12552668_1007985415925876_6680373999114687630_n

Nowe wersje lalek z wystylizowanych niuń stały się normalnymi, naturalnymi dziewczynkami, bez makijażu, bez wyzywających ubrań, czasem mających nawet wadę zgryzu.

12494810_1006503879407363_7031726356804987102_n

Jej prace tak się spodobały, że w niedługim czasie po uruchomieniu strony na Facebooku, Sonia została zasypana pytaniami o możliwość zakupu swoich odnowionych zabawek. Oczywiście – pasja została przekuta w biznes. 

Dziś lalki Sonii sprzedają się na całym świecie, mimo, że kosztują nawet 200$ za sztukę. Sonia nadal produkuje je sama, w domowych zaciszu,używając do tego lalek z „second handów” oraz ubranek szytych przez jej mamę. Planuje stworzyć małe studio, gdzie mogłaby, przy pomocy współpracowników przyśpieszyć nieco odnawianie starych zabawek, ale chciałaby to robić w sposób ekologiczny.

Sonia na swoje wyrobi przelewa wartości, jakich została nauczona w dzieciństwie: miłość do natury, szacunek do rękodzieła, umiłowanie różnorodności i naturalnego piękna ludzi… Jej lalki są takie, jak ona sama – skromne, radosne i pełne naturalnych „wad”, jak np. liczne piegi, które czynią je jeszcze piękniejszymi.

12417931_1011699995554418_3069720061357225865_n

fot: www.treechangedolls.com.au

 

ZOSTAŃ Z NAMI, CZYTAJ DALEJ!

 

Komentarze