1260px × 712px — główne

Fotografuj ładniej

Anna Szubert / 15 listopada 2017 / Komentarze:

Będąc na jednym z czwartkowych spotkań Social Media miałam okazję wysłuchać wykładu zatytułowanego „Rysuj ładnie”. Prosty przekaz reklamowy firmy, która zajmuje się m.in. warsztatami graficznymi. Gdy przeczytałam książkę Katarzyny Tusk „Make photography easier” uznałam, że najkrótszą recezją będzie właśnie „fotografuj ładniej”. I nie jest to absolutnie uwaga krytyczna. Uważam tę książkę za bardzo dobrą. Dobrą, bo trafiającą do osób, które zdjęcia robią na co dzień, ale nie tytułują się profesjonalnym fotografem w bio swoich profili. A dziś zdjęcia robią wszyscy posiadacze smartfonów, czyli praktycznie wszyscy znani mi ludzie. To czy ich dzieła mają okazję trafić do szerszej publiczności nie ma większego znaczenia, bo zdjęcia jak napisała K. Tusk „to utrwalenie nastroju, osoby, rzeczy, chwili- które prędzej czy później bezpowrotnie przeminą”.

„Trwaj chwilo” to do mnie przemawia. Uwielbiam oglądać zdjęcia. Wracając jednak do książki ważne jest co w niej znajdziemy i na ile to nam pomoże by fotografować ładniej.

Zacznę od tego, że w książce znajdziemy bardzo dużo zdjęć, znacznie mniej tekstu. W przypadku jednak książki o fotografowaniu, jedno zdjęcie mówi więcej niż długi opis. Prosty przykład: światło. By twarz była dobrze oświetlona trzeba się trochę postarać. Łatwiej o zrozumienie działania światla na twarz i włosy, jeśli widzimy 4 fotografie zrobione w tym samym czasie, a jedyne co się zmienia to ustawienie osoby względem słońca. Użyteczne.

Zakładam, że większość osób sięgających po książkę Kasi Tusk wykonuje i publikuje zdjęcia swoim telefonem. W końcu, jak sama przyznaje autorka, najlepszy aparat to ten, który masz pod ręką. I tu ciekawostka- połowa zdjęć zamieszczonych w książce jest wykonana telefonem, pomimo że autorka dysponuje całkiem pokaźnym zbiorem lustrzanek. Są dobrze opisane. I gdy przyglądam się im uważnie, widzę różnicę, ale doceniam bardziej te spontaniczne. Bo ciekawy moment trwa… moment. Nie da się go powtórzyć. Pogoda i świat w ruchu nie pozwala na zrobienie nieskończonych powtórek.

Nie jest to książka o pozowaniu. Autorka co prawda daje kilka (dosłownie) wskazówek jak dobrze wyglądać na zdjęciach, ale to raczej miły dodatek. Najwięcej uwagi poświęca otoczeniu, szczegółom, dodatkom. I dla mnie ta część książki ma największą wartość. „Na zdjęciu wszystko jest bardziej„- to zdanie mocno zapadło mi w pamięć. Bałagan będzie większy, „za duże” będzie ogromne, a obcisłe ubranie jeszcze bardziej obcisłe.

Otoczenie

Kwiaty, biel, drewno, naturalność, kontrasty, jak najmniej sztucznego światła. Genialne są rady dotyczące postarzania drewnianego blatu (hit!) czy wyszukiwania ciekawych rekwizytów na targach staroci. Wszystko to niezwykle inspirujące. Co prawda nie rzucę się natychmiast do przeszukiwania rekwizytów i nie wydam fortuny na gadżety, ale wszystko to sprawia, że patrzę na dodatki zupenie inaczej. To duży plus dla książki.

A jednak…

Najbardziej poruszające są te fragmenty, które dotyczą zwyczajnego życia rodzinnego. Bo takie zdjęcia mają dla nas największą wartość. Nie zdobędą nagrody na konkursie National Geografic, ale za każdym razem gdy na nie spojrzymy przywołają cudowne wspomnienia. Bo cokolwiek by nie mówić o fotografowaniu świątecznej babki, to jednak gdy patrzymy na nią czujemy zapach i wspominamy święta, a nie oceniamy równość rozłożenia lukru. Zdjęcia z ukrycia, archiwizujące szczególne momenty w życiu są najpiękniejsze. Nie wszystkie znajdą się na instagramie, ale dla nas będą miały szczególną wartość. Chwilo trwaj! Do nich usiadę kiedyś z wnukami :-)

Książka „Make photography easier” Wydawnictwo Muza, Katarzyna Tusk

Komentarze