1260px × 712px — główne

Finałowe wyjście

Anna Szubert / 19 września 2017 / Komentarze:

Pokaz Marka Wspiera Markę odbył się po raz trzeci. I powiem krótko: TAK, jestem bardzo szczęśliwa, ale też dumna, że doprowadziałam projekt do finałowego końca.

Dziś trochę na gorąco chcę podzielić się kilkoma przemyśleniami. Będzie przekładaniec- metodą kanapki, trochę gorszego i dużo, dużo lepszego.

Czy warto pisać o tym kto zawiódł? Czy warto pisać o tym kto oświetlał się blaskiem wydarzenia, nie dając nic lub prawie nic w zamian, przecząc niejako całej idei wzajemnego wspierania. Nie potrafię na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Czasami mam nieodparte wrażenie, że ludzie mylą uśmiech i uprzejmość z naiwnością. Moje spokojne przyglądanie się czyjejś nieszczerej mimice twarzy, fałszywej trosce, próbom przypisania sobie zasług- nie, nie wprost, tylko przez małe niedopowiedzenia, nie tworzy ze mnie człowieka naiwnego, głupiego, ślepego czy głuchego (w tym przysłowiowym a nie życiowym znaczeniu). Pomaga tylko (bądź aż) dokonywać wyboru, bo bardzo chcę spędzać czas z ludźmi, którzy wnoszą do mojego życia „piękny moment warty zapamiętania”.

Nie zakładam, że ludzie są na zawsze i wiem, że są ze mną może tylko na jednej, małej wspólnej ścieżce, by za chwilę podążać już tą bardziej swoją, osobistą, prywatną. To wiem, to rozumiem, to wydaje mi się tak normalne jak oddychanie i uśmiechanie na widok beztroski dziecka skaczącego w kałuży lub małego psiaka kręcącego się w kółko. Wiem tylko, że ta mała nasza wspólna ścieżka powinna być warta zapamiętania.

I takich momentów dostarczyliście mi ogromną ilość.

Karolina Sozańska– nie dlatego, że byłaś partnerem wydarzenia, ale dlatego, że w przeddzień wydarzenia, dzwoniłaś zapytać czy możesz jeszcze coś, gdzieś, w czymś, po coś. Cholera, byłam wzruszona. Anna Wilska– za twoją energię i słowa w mailu… Aniu, mam nadzieję, że następnym razem będę mogła więcej pomóc. Dorota Markiewicz Kubik– za wiele rzeczy, ale przede wszystkim za to, że dzwonisz zawsze wtedy gdy trzeba. I tak już naście lat. Długą mamy tę ścieżkę… dziękować! Zuzannie Szutenberg medal dać powinnam za optymizm i za to, że przewija sukienki przez głowę;  Marcie Pałuckiej za sny prorocze, bo napisala, że mam już „odpuścić”, bo będzie dobrze, bo tak wyśniła. I to jest argument! Katarzynie Dowgiałło Edel za najszybsze decyzje i rozbrajający uśmiech. Kasi Grzybowskiej za tak szczere emocje, że pękła moja „szorstka osobowość”. Marcie Domańskiej to już sama nie wiem, bo ona jest wszędzie, więc może tym razem za całodniowy fitness z aparatem. Grażynce Wiatr– bo kolejny raz relacja w Magazynie Pomorskim wydrukowana była zanim zdążyłam odetchnąć. No cuda tam robią w redakcji! Ania Karahan– jesteś wszystkomożliwościowa, piszesz ekstra i żadnej pracy się nie boisz- reinkarnacja Pani Ireny kochanej Kwiatkowskiej z 40-latka! Tomasz Taczyński– master of master światła i dźwięku- krótko mówiąc bez Ciebie byłaby klapa „proszę światło tu”- jest, „a może dajmy tu i podkręćmy”- spojrzenie i znowu jest! Pstryk, pstryk. Aleksandra Kochanowska za to, że odnalazłaś mnie po 8 latach, bo czułam się jak „zguba” :-). Anna Lipińska z Muzeum- bez Pani to światła gasną i wszystko idzie źle! Marcie Kłos za chomika- będzie wiedziała o co chodzi :-). Beacie Szutenberg za kuszenie do mega miłego złego- piszę to machajac ręką „everywhere”. Ewa Gawkowska– za sprawienie, że czułam się jak bogini w pięknej sukni autorstwa La Metamorphose. Maja Drexler – nie za to, że zrobiłaś świetny materiał video, ale za to, że cierpliwie próbowałaś zrozumieć, o co mi chodzi z tymi skrzydłami. Piotrowi Żagiell– to już cała paczka podziękowań, bo trochę tej dobroci otrzymałam po drodze. Oby nam drogi się długo pokrywały! Mice Szymkowiak, której jeszcze nie znam, a już mam szufladkę z jej imieniem w głowie. Adża Sai– całusy posyłam wielkie, jesteś „niezrzeszonym acz zaangażowanym” PR managerem pokazu! Agnieszce Kulinkowskiej– jesteś nieprawdopodobna i taki też masz zespół. Nigdy nie słyszałam tylu podziękowań, choć należą się one raczej Tobie i redakcji Mademoiselle.  Oldze Grelewicz, przyszłej pani doktor, a dziś wspaniałej, zawsze chętnej do pomocy przy organizacji eventu (po raz trzeci!!!) I na koniec wielkie serce z podziękowaniem dla Dominiki Zabrockiej! Ilość dobra dopiero policzymy :-)

Tego nie można kupić w sklepie.

Boję się, że może o kimś zapomniałam, ale myślę, że to będzie dobry pretekst by Wam jeszcze trochę „ponudzić” w kolejnym tekście „priv by Anna z podziękowaniami” :-)

Dostałam tyle gratulacji, podziękowań, życzeń, że nawet twardy zawodnik mógłby zwariować. I wiecie, aż się trochę boję, bo chociaż upadku z wysokiego konia się nie lękam, to takiego zaufania stracić nie można.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim! Prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, Pani Dorota Soszyńska, Pan Mateusz Hładki, Pani Anna Puślecka, Mini Zdunek, Kosmetyki AA, Villa Antonina Sopot, Holistic Clinic Gdynia, Red Wine and Whisky, Content Mania, Victoria Bramin, Muzeum Miasta Gdynia, Malva Models, Wirtualna Polska, Monogram, Prestiż, Mademoiselle, Madame, Trójmiasto.pl, DYKF, Vinegre, Moda w Polsce, Magazyn Pomorski, Hojnatzka, Leser, Maciej Soja, De La Fotta, The Mood, Taranko, Furelle, La Metamorphose, Maciej Zień.

To teraz możemy spokojnie obejrzeć :-).

Komentarze