nie-mam-nic-do-powiedzenia-86

Dorota na Zanzibarze

Olga Długokęcka / 2 listopada 2016 / Komentarze:

Fascynująca opowieść kobiety, która po wielu latach i długich poszukiwaniach odnalazła siebie i swoje miejsce na ziemi. 

tekst: Olga Długokęcka

Wyobraź sobie… raj. Wyspę, gdzie zawsze świeci słońce, strzeliste palmy kołyszą się na wietrze, a kwiaty odurzają zapachem. Wyciągnij rękę – z każdego drzewa zerwiesz soczyste papaje. Wejdź do oceanu i bierz – obfitość owoców morza i ryb nie pozwoli ci zaznać głodu. Taki jest Zanzibar. Jedyne miejsce, które pozostało Rajem (…)*

Podążając za szczęściem każdy człowiek szuka swojego miejsca na ziemi. Takiego, które da mu pracę, miłość, szczęście i pozwoli zapuścić korzenie. W historii Doroty Katende nie byłoby zatem nic nadzwyczajnego – wyprowadziła się z Polski, poślubiła obcokrajowca, zbudowała dom i prowadzi własny biznes. Jednak, gdy dodamy do tego informację, że zrobiła to na Zanzibarze, nagle ta opowieść nabiera rumieńców.

Z perspektywy Europejczyka Zanzibar to czarodziejska wyspa. Dorota Katende zabiera nas i pokazuje, jak można odnaleźć się w odmiennej dla nas, egzotycznej kulturze. Poznajemy nie tylko codzienność Doroty, businesswoman prowadzącej spore biuro podróży, ale także codzienność Zanzibarczyków, ich zwyczaje, kulturę, język. Autorka precyzyjnie opisuje różnice między tym, jak świat postrzega mieszkaniec Zanzibaru, a jak postrzega go Europejczyk. Rodzi się z tego dość smutny wniosek – społeczeństwo Zachodu niepotrzebnie komplikuje sobie życie.

imag1368

Wchodzimy w świat Doroty. Kobiety, która z otwartością i szczerością opowiada, jaką drogę przeszła, by znaleźć własne szczęście.

Na własnej skórze doświadczam, że szczęście nie zależy od drugiej osoby. Szczęście ma się wokół siebie. Tworzy się je samemu, robią to, co się lubi i spotykając się z tymi, którzy mają nam coś do powiedzenia i których słuchamy z zainteresowaniem. (…) Co zatem utrzymuje mnie przy życiu? Miłość i wolność w związku.**

Jakie są tytułowe kobiety z Zanzibaru? Z pewnością piękne, dbające o siebie, o swoje ciała i urodę. Bogactwo Zanzibarek to spokój, brak stresu i życie w harmonii z naturą. To pracowite i świetnie zorganizowane kobiety. Wstają wcześnie, zajmują się domem i ciężko pracują.

Ludzie na Zanzibarze nie przywiązują wagi do pieniędzy. Pracują tylko tyle, ile chcą zarobić. Dorota prowadząc biznes wciąż myśli po europejsku, za co czasami ma do siebie pretensje. Wolałaby myśleć po zanzibarsku.

Na Zanzibarze traci się  poczucie czasu, tempo zwalnia, ważne zaczynają być drobne rzeczy, a najważniejsze – relacje z ludźmi. Tego dowiadujemy się z opowieści Doroty Katende. Ta niezwykle szczera i otwarta opowieść urzeka do tego stopnia, że po odłożeniu książki dopada ogromne pragnienie, by poznać ten świat.

0005r4awuj531wiu-c122-f4

*Dorota Katende, Dom na Zanzibarze
**Dorota Katende, Kobiety na Zanzibarze

fot. Lucyna Konecka, Dorota Katende

www.dorotakatende.com

 

Komentarze