nie-mam-nic-do-powiedzenia

Do pracy w kapciach

Olga Długokęcka / 15 listopada 2016 / Komentarze:

Co siódma firma w Polsce decyduje się na zatrudnienie pracowników w trybie zdalnym lub stwarza warunki do takiej pracy. Bardzo wielu specjalistów zakładając swoje działalności świadomie rezygnuje z wynajmu biura. Powodem najczęściej są ciecia kosztów. W takiej sytuacji najczęściej dom staje się jednocześnie biurem. 

tekst: Olga Długokęcka

Lubię moje domowe biuro. Teraz, gdy zrobiło się chłodniej, z biurka pod oknem przeniosłam je na kanapę pod ciepły kocyk. I chociaż czasem brakuje mi tempa biurowego życia, to jednak nie chciałabym zamieniać mojej wygodnej kanapy na boks w ołpenspejsie.

Ale nie od samego początku wszystko szło gładko. Praca zdalna niesie ze sobą sporo pokus uprawiania prokrastynacji i zajmowania się wszystkim, tylko nie pracą. Trzeba samemu narzucić sobie pewna dyscyplinę i rutynę dnia a potem konsekwentnie się tego trzymać. Wymaga to sporej pracy, zwłaszcza u osób (do których się zaliczam) mających tendencję do leniuchowania.

Zobacz też: Prokrastynacja. Zwalcz ją!

Główną psychologiczną barierą na drodze do efektywnej pracy w trybie home office jest facylitacja. Facylitacja społeczna, to zjawisko, które polega na tym, że w obecności innych jednostek stajemy się bardziej efektywni. Dla niektórych obecność innych osób to wręcz warunek do pojęcia działań. Rzeczywiście, zespół ludzi dookoła nas mobilizuje i motywuje do pracy. Gdy go niema, wszystko „siada”.

Innym aspektem pracy zdalnej jest to, że cały czas mamy wrażenie, że jesteśmy w pracy. Przez to, że nikt bezpośrednio nie nadzoruje naszych działań, bardzo często rozciągamy pracę w czasie i w efekcie zaczynamy o 9.00 a kończymy o 21.00. „Pracujemy” 12 godzin a tymczasem wykonujemy zadania, które powinny zmieścić się w regularnym 8-godzinnym systemie pracy.

Jak zatem sprawić, by praca w domu była efektywna i nie zajmowała nam całego dnia?

  • przede wszystkim potraktuj swój dom, jak faktyczne biuro. Koniec z pracą w piżamie. Przygotuj się do pracy tak, jakbyś faktycznie musiał iść do biura
  • zorganizuj sobie dzień tak. Rozpisz wszystkie zadania, realizuj je po kolei robiąc między nimi przerwy, ale nie dłuższe niż te, które normalnie zrobiłbyś w biurze.
  • utrzymuj kontakty z ludźmi. Kontaktuj się z szefem/klientami/kontrahentami
  • przenieś czasem biuro w inną przestrzeń. Bardzo łatwo jest się „zasiedzieć” w domu. To rozleniwia. Dlatego, gdy zadanie nie wymaga od Ciebie ciszy i skupiania, przenieś swoje biuro do kawiarni lub innej przyjaznej przestrzeni.
  • wyznacz granice. Twoi bliscy muszą wiedzieć, że fakt iż jesteś w domu nie oznacza, że nic nie robisz. Nie wyniesiesz śmieci, nie zrobisz prania i nie poodkurzasz. Domem zajmujemy się po pracy.

Praca w domu może być przyjemna i efektywna jednocześnie. Warto jednak wyznaczyć sobie jasne granice – kiedy jest czas na pracę, a kiedy dla bliskich. A weekendy niech będą święte :)

nie-mam-nic-do-powiedzenia-100

ZOSTAŃ Z NAMI, CZYTAJ DALEJ!

Komentarze