NIE MAM NIC DO POWIEDZENIA... (15)

140 znaków budujących markę

Olga Długokęcka / 11 lipca 2016 / Komentarze:

Podczas spotkań z przedsiębiorcami często pada pytanie o sens posiadania konta na Twitterze. Zawsze w takich sytuacjach odpowiadam, że warto być wszędzie tam, gdzie są nasi potencjalni klienci. Jeśli takim miejscem w sieci jest Twitter – nie ma co zwlekać. 

Przede wszystkim musimy sobie wyjaśnić podstawową rzecz – konto na Twitterze nie służy wzrostowi sprzedaży produktów firmy, tylko budowaniu relacji z klientami oraz budowaniu wizerunku i historii firmy. Obecność w tym kanale komunikacji daje bardzo szerokie pole manewru informacjami, nawet w 140 znakach można umiejętnie przekazać wartości, jakimi kieruje się marka, podzielić zdjęciem lub linkiem do strony firmowej, ale przede wszystkim (i to jest największa siła Twittera) nawiązać bliskie, wręcz przyjacielskie relacje z potencjalnymi klientami.

Relacyjność – tak jednym słowem można opisać środowisko Twittera. Jeśli potraktujesz to medium, jak tablicę ogłoszeń, nic z tego nie będzie. Decydując się na obecność na Twitterze trzeba przygotować się na konieczność wchodzenia w interakcję z innymi użytkownikami. Jeśli nie jesteśmy na to gotowi, lepiej konta nie zakładać. Twitterianie, jak określają siebie samych użytkownicy, źle odbierają milczenie firmy i traktują je, jako nieprofesjonalne podejście do potrzeb klienta. Po raz kolejny wracamy do punktu budowania relacji. Ponieważ Twitter jest bardziej kameralny niż Facebook, komunikacja na linii marka-odbiorca stają się często koleżeńskie, a rozmowy zaczynają krążyć wokół innych, luźniejszych tematów. 

Użytkownicy Twittera są bardziej skłonni do udostępniania dobrych treści, niż użytkownicy Facebooka. Tak zwany retwitt, zgodnie z kulturą Twittera, nie jest wyrazem poparcia dla naszych treści, ale najczęściej wiąże się on z chęcią przekazania dalej czegoś, co może zainteresować resztę społeczności. Im ciekawsze treści publikujemy, tym szerszy mają odbiór. W zeszłym roku WirtualneMedia podały, że liczba użytkowników na Twitterze sięga 3 milionów. Jest to grono potencjalnych klientów, o które warto zawalczyć, prawda?

Oprócz znacznych walorów wizerunkowych, obecność na Twitterze ma również swój wymiar praktyczny. Coraz więcej ruchu na stronach firmowych, nawet dużych korporacji, pochodzi z mediów społecznościowych. Oznacza to, że użytkownicy dopiero widząc link na Facebooku, czy Twitterze, klikają w link i wchodzą na stronę firmy. Im lepsza jakość treści udostępnianych w social media, tym większy ruch na stronie, a co za tym idzie wyższe miejsce w rankingu Google. Czyli – łatwiej nas znaleźć!

I na koniec – jeśli Twoja konkurencja jest na Twitterze i Ciebie nie powinno tam zabraknąć!

Załóż konto i zanim rozpoczniesz ofensywę komunikacyjną rozejrzyj się na spokojnie po tej społeczności. Poznaj zasady oraz swoją grupę docelową. Poobserwuj konkurencję, zobacz jak komunikuje się z followersami. Przemyśl strategię i to, czym w komunikacji możesz wyróżnić się w społeczności. Nie traktuj swojego Twittera, jak tablicy ogłoszeń dla działań swojej firmy. Dziel się ciekawostkami, osobistymi przemyśleniami, komentuj rzeczywistość i przede wszystkim – wchodź w relacje z innymi. Zasubskrybuj kilka kont i włącz się do dyskusji. Poznaj innych i daj poznać siebie!

Ś


ZOSTAŃ Z NAMI, CZYTAJ DALEJ!


 

Komentarze